Strzały na granicy

Padły strzały na granicy Turcji z Grecją. Nie gumowymi kulami, czy z gazem łzawiącym, to była ‘ostra amunicja’ i to był swojego rodzaju ‘Rubikon’- po raz pierwszy dano Światu do zrozumienia że granice EU będą bronione za wszelką cenę, nawet za cenę życia. Należy się bardzo poważnie zastanowić co robić dalej. Póki co nie robi się nic, owszem państwa leżące na granicach Zjednoczonej Europy zapowiedziały, że nowych emigrantów nie wpuszczą. Pytanie tylko jak zahamować olbrzymią falę ludzi, którzy są zdeterminowani z bardzo prostej przyczyny – oni nie mają nic do stracenia. Na Turcję nie ma co liczyć, ten kraj ma już ich dosyć na swoim terytorium i nie jest w stanie przyjąć więcej. Są to nie tylko uciekinierzy z Syrii, są tam Afgańczycy, Irakijczycy uciekinierzy z Iranu, Bangladeszu a nawet z czarnej Afryki. Ilu ich jest zarażonych różnymi chorobami, włącznie z koronawirusem, nikt nie wie. Są dane z USA, gdzie okazało się że wraz z nielegalnymi emigrantami do Stanów zawitał trąd, który już od dawna uważano za chorobę nie istniejącą w cywilizowanym Świecie. Prawdą jest, że za sytuację jaka istnieje można winić Angelę Merkel, która zaprosiła i wpuściła do Europy ponad milion emigrantów, bez żadnego sprawdzenia kim są, czego się spodziewają i jaką mają możliwość bycia zaakceptowanymi w europejskich społeczeństwach. Ci emigranci nie mają żadnego wykształcenia, niezbyt palą się do nauki i pracy, a życie za pomoc społeczną jest znacznie lepsze niż życie w ich własnych krajach.

Co więcej informacja o łatwości życia w Europie rozniosła się szybko po całym Świecie, co spowodowało do dziś niekończącą się falę emigrantów z praktycznie każdego kontynentu. W samej Turcji jest ich już kilka milionów, oczywiście kraj ten zainkasował miliardy Euro z Brukseli, ale to nie zmienia faktu, że sama obecność milionów ludzi jest dużym problemem. Na dodatek 80% z nich to młodzi ludzie poniżej 30-ego roku życia, jak oni mogą się zaaklimatyzować w Europie, jak mogą założyć rodziny, mieć dzieci i zacząć płacić podatki? Jest jedno wyjście, które jak gdzieś przeczytałem, jest pomysłem prezydenta Erdogana. On proponuje, żeby zająć siłą część Syrii, graniczącą z Turcją, wygonić stamtąd armię prezydenta Assada, ISIS i każdą inną organizację chętną do postrzelania sobie w jakimkolwiek kierunku, założyć tam obozy dla uchodźców i pozwolić im żyć w pokoju, pod strażą NATO, ale w swej własnej ojczyźnie. Czy to głupie? Nie sądzę. Co innego można zrobić? Załóżmy, że w jakiś sposób przekona się Polskę, Węgry i innych do przyjęcia, tymczasowo ileś tam tysięcy emigrantów. Oni, jak tylko postawia nogę na polskiej ziemi zaczną kombinować, żeby dać dyla do Niemiec, albo pozostawszy w Polsce zająć się handlem narkotykami czy jakąś inną zdecydowanie nielegalną i szkodliwą działalnością. Oni uciekli z własnych krajów, bo się bali o życie, a jak pozostaną w Europie już nie będą się bać, to my zaczniemy się obawiać co się z nami stanie. Popatrzmy na Szwecję i potraktujmy ten kraj jako ‘królika doświadczalnego’ bo może okazać się, że prędzej czy później trzeba będzie zacząć zabijać – w obronie własnej, swej rodziny, swego domu czy swojego kraju. Ot co!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *