Trzeźwymi Bądźmy

Zagrożenia XXI wieku mają zasięg globalny. Są one wynikiem nieprzemyślanej działalności człowieka, który tym samym staje się odpowiedzialny za swe własne losy, walkę o przetrwanie, a także kierunek rozwoju. Do takich zagrożeń dziś zaliczyć np. należy: nieprzestrzeganie praw człowieka, konflikty zbrojne, ataki terrorystyczne, ochrona życia, niesprawiedliwy podział dóbr, bezrobocie, uzależnienia, przestępczość, homoseksualizm i prostytucja, choroby, brak ochrony środowiska naturalnego. Lista zagrożeń cywilizacyjnych jest o wiele dłuższa. Ograniczyłem się do wymienienia najważniejszych. Naiwne byłoby przekonanie, że wystarczy o tych problemach głośno mówić, aby je rozwiązać. Najważniejsze jest przemyślane i zorganizowane działanie. Uważam, że każdy człowiek powinien zdać sobie sprawę z niebezpieczeństw, jakie mogą wyniknąć z lekceważenia zagrożeń naszej cywilizacji. Niniejszym nawiązuję do ostatniego z wymienionych powyżej zagrożeń, jakim jest ochrona środowiska naturalnego. Jego stopniowa degradacja może skutecznie przyczynić się do unicestwienia naszego gatunku i to z naszej własnej winy. We współczesnej cywilizacji wielkich ośrodków miejskich i przemysłowych, po wielu rewolucjach technologicznych, wynikiem nieudolnej gospodarki surowcami wtórnymi jest zatrważająca ilość odpadów, trujących ścieków, związków chemicznych, z których neutralizacją przyroda powoli przestaje sobie radzić. Anomalia klimatyczne związane z zanieczyszczeniem środowiska naturalnego są odczuwane przez mieszkańców naszej planety nie od dziś. Bardziej uświadomione na temat zagrożeń osoby, na pewno słyszały o efekcie cieplarnianym (spowodowanym niszczeniem powłoki ozonowej atmosfery, w wyniku czego powstaje tzw. dziura ozonowa) i idącymi w ślad za tym zmianami klimatycznymi. Globalne ocieplenie klimatu może prowadzić do podwyższenia się poziomu wód powierzchniowych, w związku z czym istnieje realne niebezpieczeństwo zatopienia siedlisk ludzkich (co już się dzieje, Seszele, Hawaje i inne wyspy Melanezji i Mikronezji odczuwają już problem podniesienia się poziomu morza). Poza tym ingerencja w przyrodę jest powodem częstych kataklizmów, np. trzęsień ziemi, powodzi, susz. Wizja przyszłości świata jest bardzo nieciekawa. Człowiek coraz częściej odcina się od kontaktu z naturą, przez co pogarsza się jego samopoczucie, staje się rozdrażniony, przytłoczony, trudno mu się porozumieć z otoczeniem, czego wynikiem są liczne konflikty w domu, w pracy i inne. Moim zdaniem częste przebywanie na łonie natury poprawia nasze samopoczucie, sprawia, że jesteśmy odprężeni i pozytywnie nastawieni do świata. Dlatego też ochrona środowiska naturalnego powinna się stać obowiązkiem każdego z nas.

W związku z powyższą intencją i prawem statutowym naszej organizacji: Towarzystwo Miłośników Natury, chcemy wziąć aktywny udział w akcji oczyszczania naszego Globu ze wszystkiego co może spowodować jego zniszczenie. Promujemy kulturę fizyczną oraz racjonalną organizację czynnego wypoczynku na łonie natury. Czujemy się, jak każdy obywatel Matki Ziemi, zobligowani do kształtowanie obrazu Świata. Popieramy działania, które zmniejszą zagrożenie zaśmiecania środowiska naturalnego. Jest coś co noe tylko pomoże zachować czystości środowiska naturalnego ale pomoże potrzebującym, a takich jest zawsze wielu. Wiemy że ogrom sklepów małych i supermarketów, w szczególności spożywczych, wyrzuca produkty nie sprzedane w terminie bezpośrednio do śmietników, skąd przewożone są na śmietniska jako odpady. Z obserwacji wynika, że zaledwie około 50% tych odpadów podlega utylizacji. Jako dobry obserwator miasta Świnoujście, dysponujący czasem i doświadczeniem, mogę stwierdzić co znajduje się w śmietnikach ustawionych w obrębie dużych sklepów typu: Biedronka, Żabka, Polo, Netto i innych, a także w Dzielnicy Nadmorskiej miasta Świnoujścia, przy ośrodkach wczasowych i hotelach. Otóż można tam znaleźć całkiem pokaźne ilości jadalnej żywności. I tu pozwalam sobie nadmienić, że jest wiele osób w naszym kraju, które zmuszone są ze względu na straszliwie niskie emerytury i zasiłki, bardzo chętnie by skorzystało z możliwości wykorzystania nadających się do konsumpcji artykułów do swych własnych celów. W innym przypadku produkty usunięte z półek sklepowych zanieczyszczą środowisko, zmarnują się, a przecież mogłyby posłużyć do nakarmienia dziesiątek głodnych rodzin. Uczmy się od naszych zachodnich sąsiadów, tam pozostałe jedzenie wystawiane jest w pobliżu sklepów, żeby było dostępne dla potrzebujących (u nich być w potrzebie to nie żadna hańba) a gdy coś z tego zostanie, dopiero wtedy przechodzi do kolejnego etapu – utylizacji. Sa też organizacje, złożone z płatnych pracowników, ale i armii wolontariuszy, którzy kolekcjonują usunięte z półek sklepowych produkty i dostarczają je bezpośrednio do potrzebujących, albowiem jest wielu takich, którzy już nie są w stanie zadbać o siebie bez pomocy. Społeczeństwo polskie starzeje się, zasiłki i emerytury nie rosną, a jedzenia na zbyciu jest zawsze pod dostatkiem.

I tym akcentem kończę swój referat odnosząc się do Administracji Państwowej i Odpowiedzialnych Służb, – Myślmy trzeźwo, pomagajmy sobie nawzajem i dbajmy, żeby nasze plany pomogły chociaż trochę poprawić nasze dość ‘zabagnione’ stosunki z Naturą. Jeżeli tego nie zrobimy na czas to Natura zastąpi nas innymi bardziej dbającymi o jej potrzeby organizmami. Pomóżmy też sobie samym.

Prezes Andrzej Kondracki

ZARZĄD: Towarzystwo Miłośników Natury

www.sosvoxpopuli.pl