To All living Habitants of Earth

My name is Zbigniew W. Gamski – Emeritus, former Master Mariner and former member of the Nautical Institute (https://www.nautinst.org/). I’d like to talk to everybody living in the North America, South America, Europe and in fact to every human being populating our Mother Earth. I’m making this Appeal because very urgent matter is coming to my mind. Do you know about Great Pacific Garbage Patch? I guess not. This is 3.5 million tons pile of garbage floating freely between California and Hawaii, size 2X larger than France. Imagine that one day a tsunami originated somewhere near Japan will push all this garbage to the beaches from California to Alaska. Not only that. Do you know that winds over Sahara Desert are carrying a mineral particle over the Atlantic Ocean, over land of South America and falling down into Pacific waters? In a result of that a microplankton is growing rapidly fertilized by nutrition from Sahara. That called phytoplankton is consuming CO2 and releasing an Oxygen in return. More Oxygen than all trees on Earth. Phytoplankton is a food for zooplankton, that one is a ‘lunch’ for fish and fish feed humans. If one of those links in the Food Chain is going to be removed, we die. All of us. Will be nothing to eat and no oxygen to breath. Therefore, protect the Oceans, help clean The Great Pacific Garbage Patch and in fact, every other garbage patch making our waters dirty. Do that Humans, or you will die! Kind Regards

Capt. Zbigniew W. Gamski

Master Mariner, Emeritus.

Abbotsford BC, Canada.

Polacy – gdziekolwiek żyjecie

Nazywam się Zbigniew W. Gamski i jestem emerytowanym Kapitanem Żeglugi Wielkiej, jak również byłym członkiem Nautical Institute – ekskluzywnego stowarzyszenia Kapitanów, Mechaników i Managerów zatrudnionych w gospodarce morskiej.

Chcę tę informację przekazać wszystkim żyjących w Ameryce Północnej i Południowej, Europie, Australii, Azji, jednym słowem wszystkim żyjącym w każdym miejscu naszego Globu. To co pragnę przekazać i rozgłosić jest niezwykle ważne. Czy ktokolwiek słyszał o Great Pacific Garbage Patch? Jeżeli nie, to jest to kupa śmieci; mieszanka sieci rybackich, butelek plastykowych, puszek od konserw i różnego autoramentu napojów, jednym słowem wszystkiego co kiedykolwiek zostało zmyte ze stałego lądu przez powodzie, fale tsunami, lub po prostu wyrzucone za burtę ze statków przemierzających wzdłuż i wszerz morza i oceany. Czy wiecie, że morza produkują więcej tlenu niż wszystkie drzewa na całej powierzchni naszego Globu? Produkują ten tlen mikroskopijne glony zwane Fitoplanktonem (czyli planktonem roślinnym). Posłuchajcie; wiatry na Saharze wznoszą w powietrze mikroskopijne cząsteczki minerałów będące składnikiem pustynnego piasku. Te minerały gonione prądami powietrza podróżują przez Atlantyk, docierają do Ameryki Południowej, tam część ich spada na Amazońską Dżunglę i powoduje jej wzrost. Druga część spada do wód Pacyfiku, gdzie jest katalizatorem rozrostem glonów zwanych fitoplanktonem, a ten pochłania dwutlenek węgla z atmosfery i w zamian wydziela tlen, który jest niezbędny do życia. Na dodatek fitoplankton jest konsumowany przez zooplankton a ten jest pożywieniem dla organizmów morskich, m.in. raczków gatunku Euphasia, te z kolei są ‘obiadem’ dla ryb a ryby.. wiadomo. Kto nie lubi halibuta czy łososia w galarecie? Jeżeli, zabrudzenie mórz i oceanów spowoduje, że nie będzie planktonu, to nie tylko ilość producentów tlenu zostanie zredukowana znacznie ponad 50%, ryby nie będą miały co jeść, a ludzie… zostaniemy pozbawieni wszystkich smakowitych produktów morza, co więcej nie będziemy mieli czym oddychać. Jakie wyjście? Musimy żyć czysto, nie zostawiać milionów ton śmieci wszędzie, gdzie mieszkamy. Niestety faktem niezbitym jest, że po morzach i oceanach pływają miliony ton śmieci, które, jeżeli nie będą usunięte będą powodem chorób, ataków astmy, braku zdrowych ryb a być może od czasu do czasu będą olbrzymim zagrożeniem dla żeglugi. Tak że Ludzie, mieszkańcy Matki Ziemi, jeżeli chcecie, aby nasi wnukowie mieli czym oddychać wyczyśćmy morza i oceany. Bez tego jako rodzaj ludzki zostaniemy wyeliminowani przez Matkę Naturę i zastąpieni, po kilku milionach lat, innymi myślącymi organizmami, które nie będą potrzebowały ani tlenu, ani wody, ani nic z tego co nam teraz potrzebne do życia.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *